niedziela, 9 listopada 2014

Łukasz Namyślak

Witam, po długiej nieobecności (być może) wracam do siebie i fotografii. Dzięki przypadkowemu spotkaniu, okazało się, że trafił swój na swego i połączyliśmy nasze siły z Łukaszem bez zbędnego planowania i konkretnego pomysłu. W końcu trafiły mi się pstryki z przyjemności. Po pół roku nie dotykania photoshopa chyba będę musiała przypomnieć sobie wiele funkcji.

Życzę miłego oglądania!










2 komentarze: